Alpejski PŚ: Miller wygrał zjazd w Wengen
Bode Miller wygrał w niedzielę w szwajcarskim Wengen jeden z najtrudniejszych zjazdów zaliczanych do Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. 30-letni Amerykanin po raz 27. w karierze stanął na najwyższym stopniu podium, a po raz szósty w tej konkurencji.
“To było ekstremalnie zabawne. Jechałem bardzo agresywnie i nie odpuszczałem nawet na moment, ale nie czułem na trasie, że mam najlepszy czas. Wydaje mi się, że mógłbym pokonać ją jeszcze szybciej” – powiedział na mecie Miller, który triumfował w Wengen po raz drugi z rzędu.
Amerykanin pokonał trasę Lauberhorn w czasie 2.30,40. Drugi, ze stratą 0,65 s, był Szwajcar Didier Cuche, trzeci Kanadyjczyk Manuel Osbourne-Paradis – 1,33 s, a czwarty Austriak Michael Walchhofer – 1,37 s, który walkę o miejsce na podium przegrał o cztery setne sekundy.
W niedzielnym zjeździe nie wystartował Benjamin Raich, specjalizujący się w konkurencjach technicznych. Mimo to Austriak utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ, w której zgromadził dotychczas 690 punktów.
Na drugie miejsce, z dorobkiem 611 punktów, awansował Miller, natomiast trzeci jest Cuche – 605. Obaj wyprzedzili dotychczasowego wicelidera, Szwajcara Daniela Albrechta – 566 pkt, który w niedzielę był 27.
Miller jest też drugi wśród najlepszych zjazdowców – 283 pkt, tracąc jeden punkt do Cuche’a i wyprzedzając o trzy Walchhofera.
Trasa Lauberhorn, licząca 4,5 km, jest najdłuższa w cyklu PŚ i pełna ostrych skrętów następujących po bardzo długich prostych odcinkach, na których narciarze osiągają zawrotne prędkości.
PŚ: Hosp wygrała slalom w Mariborze
Nicole Hosp odniosła jedenaste zwycięstwo w alpejskim Pucharze Świata, wygrywając w niedzielę slalom w słoweńskim Mariborze. 24-letnia Austriaczka, broniąca Kryształowej Kuli, umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 699 punktów.
Austriaczka to aktualna wicemistrzyni olimpijska z Turynu (2006) w slalomie. W tej konkurencji w PŚ zwyciężyła po raz czwarty, po triumfach w Madonna di Campiglio w 2003 roku, w marcu ubiegłego roku w Lenzerheide oraz na początku grudnia w Aspen.
Poza tym wygrała pięć slalomów gigantów, a w ostatnim sezonie zdobyła w tej konkurencji małą Kryształową Kulę, a także odnotowała po jednym zwycięstwie w supergigancie i superkombinacji.
W marcu ubiegłego roku w Aare zdobyła tytuł mistrzyni świata w gigancie, a także brąz w zjeździe, a w 2003 roku w Sankt Moritz była druga w slalomie.
W niedzielę Hosp uzyskała łączny czas dwóch przejazdów 1.40,55. Wyprzedziła o 0,46 s Słowaczkę Veronikę Zuzulovą oraz o 0,51 s inną Austriaczkę – Marlies Schild.
Schild, broniąca małej Kryształowej Kuli, uzyskała najlepszy czas drugiego przejazdu – 51,42, odrabiając 0,57 s do Hosp. Jednak przed południem straciła do rodaczki 1,08 s, bowiem została wówczas sklasyfikowana na szóstej pozycji.
Hosp powiększyła przewagę nad rywalkami i w klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi z dorobkiem 699 punktów. Siódme miejsce w niedzielnym slalomie pozwoliło Niemce Marii Riesch utrzymać się na pozycji wiceliderki rywalizacji o Kryształową Kulę, ale zrównała się z nią Schild. Obie mają po 574 pkt.
Także w klasyfikacji najlepszych slalomistek Hosp jest liderką – 405 punktów. Druga Schild – 360, a trzecia Zuzulova – 311.
Słabo wypadła w niedzielę Anja Paerson, która wciąż nie może odnaleźć wysokiej formy. W pierwszym przejeździe uzyskała dopiero 22. rezultat. W drugim miała czwarty czas i ostatecznie zajęła w zawodach 15. miejsce.
Do drugiego przejazdu nie zakwalifikowała się Katarzyna Karasińska, która przed południem miała 40. czas.